Przystanek kolejowy w Grodzisku ma nowego właściciela

2014-09-24

 Przystanek PKP w Grodzisku - wrzesień 2014

W czerwcu 2013 roku PKP S.A. wystartowały z projektem "Dworzec na własność". W ramach projektu wystawiono do sprzedaży 53 nieczynne dworce kolejowe w całej Polsce, w tym przystanek kolejowy w Grodzisku.

Przystanek znajduje się przy nieczynnej od 2002 roku linii kolejowej nr 103 Trzebinia-Wadowice. Oferta obejmowała działkę o powierzchni 5,6 ara, zabudowaną dwoma nieruchomościami. Pierwsza to budynek dworca o powierzchni 58 m2, na który składają się trzy pomieszczenia: poczekalnia, kasa biletowa i ubikacja. Druga nieruchomość to niewielki budynek WC dla pasażerów. Oba obiekty są dzisiaj mocno zdewastowane.

Sprzedający przeprowadził trzy przetargi. Dwa pierwsze zakończyły się wynikiem negatywnym z powodu braku ofert. Do trzeciego, który odbył się 2 lipca 2014 roku, przystąpił jeden oferent, a nieruchomość została sprzedana w cenie wywoławczej wynoszącej 15 200,00 zł. Nowy właściciel ma zamiar zaadoptować dworzec na budynek mieszkalny.

Inne przystanki znajdujące się wzdłuż tej linii spotkał znacznie gorszy los, jeszcze przed jej zamknięciem wyburzono przystanek w Woźnikach, a 8 czerwca 2014 rozebrano także przystanek w Radoczy.

Przystanek kolejowy w Grodzisku jest przystankiem stosunkowo nowym. Powstał bowiem dopiero w 1972 roku, czyli aż 73 lata po otwarciu linii kolejowej Trzebinia - Wadowice (15 sierpień 1899 r.). Brak wcześniejszej lokalizacji przystanku w tym miejscu spowodowany był prawdopodobnie zbyt małą odległością pomiędzy Grodziskiem a istniejącym przystankiem w Trzebieńczycach. Odległość ta, wynosząca około 2,2 km, była jednak problemem dla mieszkańców, którzy musieli ją pokonywać  każdego dnia w drodze do i z pracy, czy szkoły. Wielu ryzykowało nawet życiem, skacząc z wagonów w rejonie Grodziska.

Na początku lat 70-tych podjęto więc starania o jego utworzenie, jednak PKP przystanku wybudować nie zamierzały. Dopiero wielokrotne wizyty w Warszawie i interwencje u ówczesnych posłów zaowocowały porozumieniem. W całej sprawie pomógł m.in. poseł Lucjan Motyka, który w czasach wojny, po ucieczce z obozu w Auschwitz, był ukrywany przez mieszkańców Grodziska w jednej ze stodół. Ostatecznie więc PKP wyraziły zgodę na lokalizację przystanku, ale to mieszkańcy własnym wkładem finansowym i własnymi siłami musieli wszystko wybudować, zarówno budynek dworca jak i peron. Po zakończeniu budowy PKP przejęły przystanek na własność i w 1972 roku został on uroczyście otwarty.